';
dr Zina Pełczyńska

stomatolog Zina Pelczynska
Uśmiechnięta Zina w swoim spokojnym, zielonym gabinecie!

Umów się na wizytę!


Czy dentysta to dla Ziny równa się ból? Ależ skąd! Sama ma tylko dwa zaplombowane zęby i mile wspomina te stomatologiczne zabiegi. Dlatego z uśmiechem, ale i pełnym profesjonalizmem najcieplej wita dzieci.

”To są najfajniejsi pacjenci” – mówi Zina. ”Nie ma dla mnie cieplejszego podziękowania za moją pracę, jak to, kiedy chłopiec wstaje z fotela, daje mi buziaka i pyta, kiedy się znowu spotkamy. Dzieci nie potrafią kłamać, dlatego, gdy dostaję od nich laurki pełne serduszek i kwiatków, wiem, że na nie zasłużyłam”. Dzieci przytulają, wyznają miłość i chcą wracać ponownie, ale i dorośli potrafią się odwdzięczyć – za to, że nie bolało, za to, że jest ładnie w buzi, za to, że ząb dało się uratować.

Dziś Zina jest przekonana, że sprawy w życiu należy załatwiać ”na piękny uśmiech”, a nie ”na piękne oczy”. Sama ma nadzieję wyprosić od szefa Zbyszka kleszcze do odbudowywania ścian w zębach. A że uśmiech Zina ma cudny – szczotkowanie trzy razy dziennie i fluoryzacja raz na pół roku muszą dawać efekty – jest szansa, jest nadzieja.